czwartek, 23 kwietnia 2015
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Zmarli przychodzą w snach
Wynosiłem zakupy z jakiegoś supermarketu z kimś tam, najprawdopodobniej z kuzynem. Wypakowujemy je do bagażnika samochodu, ma otwarte wszystkie drzwi. Nagle wchodzi do tylnego siedzenia mój zmarły kolega z klasy z technikum (zmarł nagle, kiedy jeszcze chodził do szkoły), z obstawą. Dwie osoby, widziałem tylko ciemne kontury. Jeden stał po lewej stronie auta przed drzwiami a drugi po prawej. I ten kolega tak siedzi na tylnym siedzeniu, przygląda mnie się uśmiechnięty. Pyta się czy coś dla niego nie mam (coś w tym stylu). Wyciągam z reklamówki chleb cały i mówię: "Masz, tego Ci było potrzeba" (coś w ten deseń) spojrzał na bochenek i się uśmiał. Zdziwiłem się lekko, że ten chleb był z sezamem. Miałem się go jeszcze spytać, czy jest mu tam dobrze, bo wiem, że umarł ale niestety zostałem obudzony. Zdałem sobie sprawę, że on jest już w niebie.
Kiedy nam się śnią ludzie którzy odeszli z tego świata to najczęściej proszą nas abyśmy się za nie pomodlili, ponieważ mogą przebywać w czyśćcu i straszne męki przeżywają a nasze modlitwy są dla nich ochłodą w upalnych ogniach czyśćcowych. Ale też mogą nam podziękować, albo jakieś wskazówki dawać, jak żyć by wrócić do Ojca Niebieskiego.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen!
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen!
środa, 1 kwietnia 2015
Na początku roku 2014 śniła mnie się hostia. W tle było błękitne niebo z białymi pojedynczymi chmurkami. Odczułem jej smak. Smak Ciała Chrystusowego. W nim jest moc, w nim jest wzmocnienie duszy. Wzmocnienie przed pokusami i niepowodzeniami. Jeśli przyjmujemy Komunie Świętą, otrzymujemy od Pana Boga sporo Łask. Łask pokoju i radości. Pod warunkiem jeśli wyznajemy szczerze grzechy w sakramencie spowiedzi. Jeśli zrzucimy z siebie ciężar grzechów, które uniemożliwiają wzrastanie w wierzę i nawiązywania relacji z Bogiem.
„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).
piątek, 20 marca 2015
NAWIEDZENIA DEMONA PODCZAS SNU
LATO 2014
Zdarzyło się to co najmniej kilka razy. Za każdym razem odczuwałem jego obecność. Obecność szatana. Za każdym razem czułem lęk i niepokój. Raz nawet go widziałem. Za każdym razem budziłem się ze strachem i chwilowym uczuciem umierania. W każdym z tych koszmarów była ciemność.
Raz było tak:
Kiedy miałem już parę kroków aby wejść do domu, ujrzałem ciemne niebo, ale to tak było ciemne, że nawet najciemniejsza noc jest jaśniejsza. Jedyne światło jakie się wydobywało, to światło z pod mojego domu. Gdy już miałem otwierać drzwi, spojrzałem na czeluść ciemną i z tej otchłani wydobył się przeraźliwy krzyk. Był dużo bardziej przerażający niż z horrorów filmowych.
Innym razem było tak:
Widziałem demona. To był moment. Chciał mnie zabić. I gdy tak z rykiem się miał na mnie rzucić. W mojej duszy pojawiła się myśl. "Jezu ratuj mnie!". Uczyniłem to, pomyślałem i się przebudziłem, zlękniony. Demon wyglądał mniej więcej tak:
Pod koniec lata dostałem od sąsiadki Cudowny Medalik. Od kiedy go noszę mam spokój z koszmarami i nawiedzeniami szatana podczas snu. Noście Cudowny Medalik a zostaniecie ocaleni. Będziecie pod stałą opieką Matki Bożej. Jeśli będziecie go nosić z wiarą i ufnością nie zginiecie. Maryja nie pozwoli was odebrać diabelskim szponom.
Tak wygląda Cudowny Medalik.
środa, 18 marca 2015
SEN z 01.09.2014
Jestem w kościele do którego należę. Na zewnątrz wyglądało normalnie, jak zawsze.Kiedy wszedłem do środka to zamiast mszy nastałem jakieś wykłady, ludzie byli wypełnieni po brzegi. Nic nie było związane z Bogiem. Następnie pomyślałem aby pójść do kościoła mojego przyjaciela z Podhala. Natychmiast się znalazłem i zastałem podobną sytuacją. Za trzecim razem udałem się w podobny sposób do kościoła ks. Natanka i było tak samo. Przed ołtarzem był sam ks. Natanek, był ubrany w czarną koszule, zwykłe spodnie i jedynym atrybutem jakim można by skojarzyć z księdzem była koloratka. Pod koniec snu ujrzałem czarny różaniec w nieskazitelnej czystej kałuży, wyciągnąłem go, w trakcie wyciągania jakaś audycja zaczęła lecieć w radio.Obudziłem się nad ranem przerażony, zalany łzami, w szoku, kilka godzin dochodziłem do siebie. Najgorsze w tej wizji było to, że w ogóle nie było Boga. Wcale nie czułem jego obecności. Czułem się tak bardzo samotny jak nigdy dotąd.
WNIOSKI
Doszedłem do pewnej kalkulacji, że jakbyśmy my Polacy przestali się modlić na różańcu, to by tak mniej więcej wyglądała sytuacja kościoła w Polsce. Ludzie całkowicie zapomnieliby o Bogu. Na zachodzie Europy to zjawisko już występuje, nastąpiła tam definitywna śmierć duchowa. Bez różańca bylibyśmy wrakiem duchowym. Zostalibyśmy skazani na wieczne potępienie. Także proszę was, odmawiajcie różaniec, codziennie.On nas uratuje przed zagładą!
Módlcie się! Módlcie!
piątek, 13 marca 2015
Kolejna senna wizja jaką miałem pod koniec lutego bieżącego roku wyglądała następująco.
Na moim polu na wsi wjechały rosyjskie czołgi, poznałem je po pięcioramiennej czerwonej gwieździe. Zaczęły wykonywać manewry wojskowe nagle jeden z nich wystrzelił pocisk poleciał kilkanaście metrów na pole. Gdy ten pocisk spadł na ziemie, rozległa się fala dźwiękowa i narobiła ogromnego huku. Następnie rosyjscy żołnierze brali w niewolę ludzi. Byli ubrani na pomarańczowo,szaro,błotniste stroje. Wszystko to widziałem w domu przez okna. A wszystko to miało miejsce pod koniec sierpnia / początek września. Czas akcji rozpoznałem po ściętym zbożu.
Witam wszystkich czytelników bloga! Jestem, Polakiem pochodzę z Polski i mieszkam w Polsce. Czasem od jakiegoś czasu (kilku miesięcy) miewam sny które mogą ale nie muszą mieć przesłanie lub być prorocze. Jestem katolikiem, jestem osobą głęboką wierzącą i czasem Pan Bóg ma nam coś do powiedzenia, w tym przypadku przez sny. Czuje, że mam potrzeba muszę to napisać, ponieważ moje sny mogą mieć jakieś znaczenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
