Zmarli przychodzą w snach
Wynosiłem zakupy z jakiegoś supermarketu z kimś tam, najprawdopodobniej z kuzynem. Wypakowujemy je do bagażnika samochodu, ma otwarte wszystkie drzwi. Nagle wchodzi do tylnego siedzenia mój zmarły kolega z klasy z technikum (zmarł nagle, kiedy jeszcze chodził do szkoły), z obstawą. Dwie osoby, widziałem tylko ciemne kontury. Jeden stał po lewej stronie auta przed drzwiami a drugi po prawej. I ten kolega tak siedzi na tylnym siedzeniu, przygląda mnie się uśmiechnięty. Pyta się czy coś dla niego nie mam (coś w tym stylu). Wyciągam z reklamówki chleb cały i mówię: "Masz, tego Ci było potrzeba" (coś w ten deseń) spojrzał na bochenek i się uśmiał. Zdziwiłem się lekko, że ten chleb był z sezamem. Miałem się go jeszcze spytać, czy jest mu tam dobrze, bo wiem, że umarł ale niestety zostałem obudzony. Zdałem sobie sprawę, że on jest już w niebie.
Kiedy nam się śnią ludzie którzy odeszli z tego świata to najczęściej proszą nas abyśmy się za nie pomodlili, ponieważ mogą przebywać w czyśćcu i straszne męki przeżywają a nasze modlitwy są dla nich ochłodą w upalnych ogniach czyśćcowych. Ale też mogą nam podziękować, albo jakieś wskazówki dawać, jak żyć by wrócić do Ojca Niebieskiego.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen!
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz