SEN z 01.09.2014
Jestem w kościele do którego należę. Na zewnątrz wyglądało normalnie, jak zawsze.Kiedy wszedłem do środka to zamiast mszy nastałem jakieś wykłady, ludzie byli wypełnieni po brzegi. Nic nie było związane z Bogiem. Następnie pomyślałem aby pójść do kościoła mojego przyjaciela z Podhala. Natychmiast się znalazłem i zastałem podobną sytuacją. Za trzecim razem udałem się w podobny sposób do kościoła ks. Natanka i było tak samo. Przed ołtarzem był sam ks. Natanek, był ubrany w czarną koszule, zwykłe spodnie i jedynym atrybutem jakim można by skojarzyć z księdzem była koloratka. Pod koniec snu ujrzałem czarny różaniec w nieskazitelnej czystej kałuży, wyciągnąłem go, w trakcie wyciągania jakaś audycja zaczęła lecieć w radio.Obudziłem się nad ranem przerażony, zalany łzami, w szoku, kilka godzin dochodziłem do siebie. Najgorsze w tej wizji było to, że w ogóle nie było Boga. Wcale nie czułem jego obecności. Czułem się tak bardzo samotny jak nigdy dotąd.
WNIOSKI
Doszedłem do pewnej kalkulacji, że jakbyśmy my Polacy przestali się modlić na różańcu, to by tak mniej więcej wyglądała sytuacja kościoła w Polsce. Ludzie całkowicie zapomnieliby o Bogu. Na zachodzie Europy to zjawisko już występuje, nastąpiła tam definitywna śmierć duchowa. Bez różańca bylibyśmy wrakiem duchowym. Zostalibyśmy skazani na wieczne potępienie. Także proszę was, odmawiajcie różaniec, codziennie.On nas uratuje przed zagładą!
Módlcie się! Módlcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz