29 czerwca bieżącego roku nad ranem we śnie miałem starcie z demonem. Ciemna, czarna, mroczna postać z czerwonymi oczami. Odczuwało się przerażenie. Wzywając imienia Jezusa i Maryji, dzięki ich mocą odpędzony został do czeluści piekielnej. Po czym się przebudziłem. Zwycięstwo! Bóg zawsze zwycięża. Pamiętajcie jeśli wam się przyśnie coś podobnego to zawsze wzywajcie Jezusa i Maryję. W imię Jezusa Chrystusa. W imię Niepokalanej Maryji Dziewicy.