Sen z 07.01.2018
Było szaro pochmurno, wiał wiatr, ludzie w panice, krzycząc uciekali w różne strony nie wiedząc co ze sobą zrobić. Wszyscy byli szarzy tylko ja byłem w kolorach. Myślę, że chodzi o nawiązanie do końca etapu czasów ostatecznych. Grzesznicy w popłochu będą uciekać w nieznanych kierunkach. A prawi żyjący w Bogu zachowają spokój i pokój serca. Nawracajcie się i pokutujcie, ponieważ pozostało bardzo mało czasu!