Byłem na strychu razem z bratem młodszym, było ciemno. Odczułem obecność złych duchów ale nie widziałem ich. Nic mi nie mogły zrobić, ponieważ miałem na sobie Cudowny Medalik. Nagle brat zmienił miejsce położenia, siedzieliśmy. Przeniósł się o jakiś metr w stronę okna. Czym prędzej zeszliśmy na dół do korytarza. Zacząłem śpiewać "Jezu Ufam, Tobie!" żeby je odstraszyć. Nad ranem się obudziłem. Ten zły sen nie był przypadkowy. Tego dnia w ostatnią sobotę czerwca 2015, miałem pojechać na mszę uzdrawiającą. Byłem tam i zamierzam przyjechać ponownie. Po tej mszy, czuje się odmieniony i wzmocniony. Pragnę wychwalać Pana. Boże dziękuję Ci za wszystko, co żeś mi uczynił i zesłał. Odmieniaj mnie Panie! Chcę tego czego Ty chcesz. Bądźże Pochwalony Panie Mój na wieki!