Sen wskazówka z 12 marca 2016 roku nad ranem.
Tuż przed piątą przebudziłem się by po paru minutach zasnąć ponownie. Wtedy się zaczęło. Przechodziłem przez swój dom w sąsiednim pokoju, obok tego w którym śpię i spędzam najwięcej czasu w ciągu dnia. Zauważyłem na suficie twarz diabła. Była przerażająca. Jacyś ludzie byli też w tym pomieszczeniu. Próbowałem wymazać chyba mopem tą twarz ale wcale nie schodziła. Następnie, tak nagle znalazłem się na strychu też w swoim domu. Oprowadzał mnie znany nawrócony raper Tau i powiedział mi, że jeszcze jeden demon grasuje po tym. W tle leciała muzyka z tego teledysku.
Znów ujrzałem wizerunek szatana na suficie, bardziej przerażający. Obudziłem się. Przepraszałem Pana Jezusa za to, że mu przed zaśnięciem narzekałem z przekleństwami dosyć mocno, że mi bardzo ciężko jest na duchu, że mnie wszyscy odrzucili. Zwłaszcza moja rodzina z którą mieszkam, która jest pod wpływem działania złego ducha. W sercu odczuwałem te słowa z tego teledysku powyżej "Ja muszę nieść krzyż. A ty?"
Ta twarz była znakiem, że w tym miejscu tzn. na strychu znajduję się jakiś przedmiot który został wyprodukowany na cześć księcia ciemności. Nie myliłem się. Dzień później odnalazłem w tym miejscu czarną chustę z wściekłymi białymi czaszkami. Założyłem na swą dłoń rękawiczkę i wrzuciłem chustę do pieca.
Rozejrzyjcie się po swoich mieszkaniach, bo być może mogą istnieć przedmioty które przeszkadzają wam w relacjach z Bogiem.
Proście Ducha Świętego o Łaskę walki ze złem, byście się nie poddali i nie dali się zniewolić. Powstańcie i walczcie z Łaską Bożą o swoje i innych ludzi dusze.
Niech Bóg wam błogosławi! Pokój dobro!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz