wtorek, 6 października 2015

Biegłem w jakimś budynku, chciałem za wszelką cenę stąd się wydostać. Najprawdopodobniej była to szkoła. Znajdowało się w niej dużo młodych ludzi większość w wieku gimnazjalnym. Nagle znalazłem się w jakimś mieście. Nadal biegłem, po kilkunastu przebiegniętych metrach ujrzałem plac a na placu posąg Matki Boskiej wysoki na kilka metrów. Miała smutny wyraz twarz, stała w pozycji schylonej a w rękach trzymała kulę. Można się domyślić, że to była kula ziemska.

Módlcie się w intencji nawrócenia świata! Chociaż tyle możemy zrobić by złagodzić Gniew Boży. By kary które mają spaść nie były aż tak dotkliwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz